Dlaczego warto robić sobie przerwy… nawet jeśli pracujesz z pasją 

„Kiedy robi się to, co się kocha – nie czuje się zmęczenia.”

Brzmi pięknie, prawda?

Ale nie do końca prawdziwie.

Bo nawet to, co kochamy – może nas zmęczyć.

Nawet największa pasja potrzebuje… oddechu🫁

Ciało nie wie, że lubisz to, co robisz 🧠💼

Dla Twoich mięśni nie ma znaczenia, czy robisz coś z sercem, czy z obowiązku.

Długie siedzenie, pochylona głowa, brak ruchu – to wszystko zbiera się w napięcie, niezależnie od motywacji.

Pasja daje siłę, ale ciało ma swoje granice.

I warto je zauważyć zanim się odezwą bólem.

Przerwa to nie strata czasu – to inwestycja💡⏱️

Zatrzymanie się na 3 minuty może:

✅ rozluźnić kark

✅ poprawić krążenie

✅ przywrócić skupienie

✅ obniżyć napięcie, które dopiero się zbiera

Nie chodzi o to, żeby przestać działać.

Chodzi o to, by nie działać non stop.

Odpoczynek to część pasji, nie jej przeciwieństwo💚

Przerwa nie odbiera zaangażowania.

Przerwa pozwala wrócić do tego, co ważne – z lekkością, nie z przymusem.

To nie lenistwo.

To świadomość.

To profilaktyka – i dla ciała, i dla głowy.

Można robić rzeczy z sercem… i nadal potrzebować przerwy.

Można kochać swoją pracę… i pozwolić sobie na zatrzymanie.

Można dbać o innych… i jednocześnie zadbać o siebie.

Bo to wszystko się nie wyklucza.

To się równoważy 💚

Najnowsze Wpisy