Mięśnie nie regenerują się „same z siebie”
Sen to czas, w którym ciało naprawia mikrourazy, reguluje napięcie i odbudowuje zasoby energetyczne.
Kiedy śpisz za krótko, ten proces zostaje przerwany. Tkanki nie mają szansy odzyskać pełnej sprawności — i zaczynają to sygnalizować.
Niedobór snu zwiększa napięcie mięśniowe
Brak odpowiedniej ilości snu podnosi poziom hormonów stresu.
Mięśnie zamiast rozluźniać się w nocy, „trzymają” napięcie.
Rano ciało jest sztywniejsze, mniej elastyczne, a nawet lekko obolałe — mimo że nic szczególnego się nie wydarzyło.
Zaburzona praca powięzi
Powięź też potrzebuje snu, by utrzymać płynność i elastyczność.
Gdy śpisz za mało, staje się bardziej lepka, mniej ślizga się po mięśniach, co pogarsza zakres ruchu i może powodować wrażenie „ciągnięcia” czy sztywności.
Wzrasta ryzyko mikrourazów
Niewyspane mięśnie częściej reagują opóźnioną aktywacją, gorszym czuciem głębokim i błędami w kontroli ruchu.
To prosta droga do przeciążeń — szczególnie przy intensywnej pracy lub treningu.
Spada siła, a rośnie zmęczenie
Niewyspanie zaburza transport glukozy do mięśni.
Efekt?
Czujesz, że masz „ciężkie nogi”, szybciej się męczysz i trudniej Ci utrzymać napięcie podczas aktywności.
Mięśnie regenerują się głównie w fazie głębokiego snu
To właśnie wtedy rośnie poziom hormonu wzrostu, dochodzi do naprawy włókien i regeneracji układu nerwowego.
Kiedy tych faz jest za mało — ciało działa na rezerwach.
💚




