Ciało nie zapomina.
Każda godzina spędzona przy biurku zostawia w nim ślad – w barkach, kręgosłupie, biodrach i… w samopoczuciu.
Długie siedzenie nie boli od razu, ale powoli odbiera energię, skupienie i lekkość ruchu.
STATYCZNA POZYCJA TO DYNAMICZNE SKUTKI
Kiedy ciało zastyga, mięśnie posturalne słabną, a te napięciowe przejmują kontrolę.
To dlatego po kilku godzinach czujemy sztywność karku, ból między łopatkami czy ciężar w dolnych plecach.
Układ krążenia zwalnia, oddech się spłyca, a mózg dostaje mniej tlenu – stąd spadek koncentracji i znużenie.
BIURKO TO NIE WRÓG, ALE SPOSÓB UŻYCIA MA ZNACZENIE
Nie musisz wymieniać mebli.
Wystarczy, że:
- monitor ustawisz na wysokości oczu,
- stopy oprzesz stabilnie o podłoże,
- co 30–40 minut wstaniesz, by rozruszać stawy i oddech.
Prosty ruch ramion, obroty tułowia czy przejście po wodę – to mikroprzerwy, które działają jak restart dla ciała i głowy.
RÓWNE KRĘGOSŁUPY, RÓWNE NASTROJE
Badania pokazują, że pozycja ciała wpływa na emocje.
Wyprostowana sylwetka zwiększa pewność siebie, poprawia nastrój i redukuje stres.
Garbiąc się, nie tylko obciążamy kręgosłup – wysyłamy też do mózgu sygnał o zmęczeniu i braku energii.
RUSZ SIĘ, NAWET SIEDZĄC
Nie trzeba wychodzić z biura, by się poruszyć.
Wystarczy napinać mięśnie ud, zmieniać pozycję, unosić barki i rozluźniać kark.
Ciało nie potrzebuje perfekcji – potrzebuje zmiany.
TWOJE CIAŁO TEŻ PRACUJE – ZADBASZ O NIE?
Każdy ruch to inwestycja w lepsze samopoczucie i mniejszy ból po pracy.
Zatrzymaj się na chwilę. Poczuj, jak siedzisz. Popraw się. Oddychaj głębiej.
Ciało Ci podziękuje.
💚




