Dlaczego ciało lubi rytuały?

I co wspólnego ma z tym poranne przeciąganie?

Ciało lubi rzeczy, które są znajome.

Które się powtarzają. Które tworzą rytm.

Bo rytm daje poczucie bezpieczeństwa.

I to właśnie dlatego rytuały – nawet te najmniejsze – robią taką różnicę.

Rytuał to nie rutyna 🌿

Nie chodzi o to, by dzień był zaplanowany co do minuty.

Chodzi o małe punkty orientacyjne.

O gesty, które ciało zna.

O chwile, które mówią: „jestem tu – dla siebie”.

Co może być rytuałem? 🌿

– poranne przeciągnięcie się w łóżku

– ciepła woda po przebudzeniu

– kilka kroków bez telefonu w dłoni

– rozmasowanie karku po pracy

– ta sama spokojna muzyka wieczorem

– zamykanie dnia w ciszy, zanim zgaśnie światło

To wszystko to nie „dobre nawyki”.

To rytuały – drobne znaki, że ciało jest ważne.

Dlaczego to działa?🌿

Bo ciało zapamiętuje.

Bo rytuały wyciszają układ nerwowy.

Bo powtarzalność zmniejsza napięcie.

Bo w rytuale nie trzeba się domyślać, co dalej.

Bo to nie presja. To ukojenie.

Nie trzeba zmieniać wszystkiego.

Czasem wystarczy powtarzać jedną drobną rzecz,

z troską i uważnością.

Ciało to zauważy.

I zapamięta. 💚

Najnowsze Wpisy