Dlaczego czasem boli, choć nic nie jest uszkodzone?

Ból bez urazu może wydawać się zagadką — przecież nic się nie stało, wyniki są w normie, a mimo to ciało reaguje. Czy to znaczy, że „to wszystko w głowie”? Absolutnie nie.

Ból to sygnał ostrzegawczy, nie zawsze dowód na uszkodzenie.
Układ nerwowy działa jak bardzo czuły alarm. Jeśli przez dłuższy czas doświadcza stresu, napięcia lub przeciążeń, może zacząć reagować nadmiernie. Wtedy nawet niewielki bodziec jest odbierany jako zagrożenie — i pojawia się ból. To tzw. nadwrażliwość układu nerwowego (sensytyzacja) – mechanizm, w którym ciało chroni nas „na zapas”.

Dlaczego tak się dzieje?
• przewlekły stres lub brak snu podtrzymują napięcie w mięśniach
• brak ruchu sprawia, że tkanki są gorzej dotlenione
• emocje wpływają na postawę i oddech
• mózg zapamiętuje ból – tworząc „ścieżki”, które aktywują się zbyt łatwo

W efekcie można odczuwać ból mimo braku uszkodzenia struktur. To realne doświadczenie, ale jego źródło leży w sposobie działania układu nerwowego, nie w tkankach.

Co wtedy pomaga?
• regularny, umiarkowany ruch – aktywuje naturalne systemy przeciwbólowe
• praca z oddechem i relaksacją – wycisza układ nerwowy
• masaż, automasaż lub rolowanie – poprawiają ukrwienie i redukują napięcie
• konsekwencja – ciało potrzebuje czasu, by „nauczyć się” nowej reakcji

Wniosek.
Nie każdy ból oznacza uszkodzenie. Czasem to sposób, w jaki ciało prosi o uwagę, ruch i regenerację.
Zrozumienie tego mechanizmu to pierwszy krok do odzyskania komfortu.

💚

Najnowsze Wpisy