Dbanie o ciało często kojarzy się z tym, co trzeba robić:
– ruszać się
– rozciągać
– pić wodę
– spać 8 godzin
– suplementować
I to wszystko oczywiście ma znaczenie.
Ale czasem brakuje czegoś innego. Czegoś, co nie wymaga działania.
Czegoś, co jest wokół, a nie „w planie”.
Spokój wokół ciała. Nie w środku. Wokół.
To:
– brak hałasu
– miękkie światło
– przestrzeń do poruszania się
– brak zbędnych bodźców
– delikatna tkanina na ramieniu
– przyjazna temperatura
– zapach, który nie drażni
– dźwięk, który nie wymusza koncentracji
– rytm, który pozwala odetchnąć
Bo ciało nie działa w chaosie
Ciało nie regeneruje się w pośpiechu.
Nie rozluźnia się w hałasie.
Nie czuje się dobrze tam, gdzie jest tłok, napięcie, presja.
Nawet jeśli wszystko „robi się dobrze” – czyli ruch, dieta, sen –
ale ciało nie ma spokojnego otoczenia, to ono się nie zregeneruje.
Nie poczuje się bezpieczne.
Nie puści napięcia.
Co to znaczy zadbać o przestrzeń wokół ciała?
To mogą być najprostsze rzeczy:
– przyciszenie powiadomień
– usunięcie jednej rzeczy z biurka
– zgaszenie górnego światła
– siedzenie przy oknie
– wybór ubrania, które niczego nie uciska
– zmiana temperatury w pokoju
– wejście do ciszy choćby na 2 minuty
To drobne rzeczy.
Ale właśnie one tworzą warunki do tego, żeby wszystko inne mogło zadziałać.
Troska to nie tylko ruch i dieta. To też światło, dźwięk, przestrzeń
Nie da się dobrze odpocząć przy migającym ekranie.
Nie da się rozluźnić w szumie miasta i ostrym świetle LED.
Nie da się „być w ciele”, kiedy wszystko wokół rozprasza.
Dlatego spokój wokół ciała jest też częścią profilaktyki.
Czasem cenniejszą niż aplikacja do ćwiczeń.
Nie wszystko trzeba robić.
Czasem wystarczy coś wyłączyć.
I pozwolić, by ciało poczuło się dobrze…
w swoim otoczeniu. 💚




